-

parasolnikov : Któż umie tak jak Polak mówiąc milczeć, milcząc pić?

Czechy - kraj niesprzeczności.

Pojawiło się ostatnio kilka notek podróżniczych i zainspirowało mnie to do napisania niniejszego krótkiego podsumowania mojego siedmioletniego pobytu w czechii (bo tak to się ma podobno nazywać :) ) . A dokładnie na Morawie, bo w Brnie. Piszę to już dzięki Bogu ze słonecznych Katowic, a dokładnie ze starożytnych Bogucic.

Słoneczne Katowice

Herb Bogucic


Myślę, że warto co nieco opisać, to i owo, szczególnie wobec przerażającego kompleksu zagranicy. Szczególnie pośród starszego pokolenia. Które powoduje pewien okrutny paradoks, że stary dziad protestuje w imię „eurpejskości” i żeby Polska była w europie (popychadłem). A jego dziecko wolałoby móc planować przyszłość w domu, a tymczasem musi do tej europy jechać, bo „duch czasu” tego wymaga. Ja miałem to szczęście, że nie musiałem tam jechać, ale od kiedy „łowcy głów” wysłali mi zdjęcia Brna, bardzo chciałem, chociaż na trochę... te trochę się trochę przedłużyło.

Do końca życia zapamiętam dzień przyjazdu. 10 czerwca 2011 roku. Przez cały dzień jechałem w pociągu, myślałem, że „dojcze bana” to nie pkp, ale deska w ubikacji spadała tak samo, palić nie można było, no i dorobił się prawie dwugodzinnego spóźnienia. Spóźnienie było ważne, bo miałem odebrać klucze od tymczasowego mieszkania w siedzibie firmy i musiałem zdążyć przed 17:00. Oczywiście spóźniłem się, po załatwieniu formalności zabrałem klucze i wydrukowaną na kartce papieru mapę dojazdu. Wtem rozpętała się największa ulewa, jaką pamiętam w życiu. Woda lała się ciągłym nieprzerwanym gęstym strumieniem, najgłębsze zakamarki mojej walizy były mokre do cna. A mapka … rozpuściła mi się w rękach. Taki był mój pierwszy dzień na szczęście, później było już tylko lepiej. Już następnego dnia chodziłem po mieście, dowiedziałem się, że brnieński smok to tylko krokodyl. Oglądałem miasto z wieży ratusza. No i zwiedziłem kazamaty twierdzy Spilberk. Ciekawostka na Spilberku była tablica upamiętniająca bohaterów walczących przeciwko 3ciej rzeszy, których tam przetrzymywano i tak myślałem, jacy to czescy bojownicy o wolność tam siedzieli... wytłumaczyła mi to druga tablica nieopodal już w języku polskim.

 

Widok na Brnieńską Katedrę z Ratusza

Zamek Spielberk

Pierwszą rzeczą, która rzuciła mi się w oczy, zaraz po przyjeździe była ogromna ilość niepełnosprawnych. Chwilę nie wiedziałem, o co chodzi. Wszędzie ludzie na wózkach. Niewidomi z psami i inni z wszelkiego rodzaju schorzeniami. Dopiero po zastanowieniu zesmutniałem. U nas tacy ludzie w domach umierają. Po siedmioletnim pobycie tam myślę, że jeśli jako naród będziemy sądzeni to nasz „polaków Katolików” stosunek do chorych i niepełnosprawnych to grzech wołający o pomstę do nieba. Nie pijaństwo, nie lenistwo, nie gnuśność. A właśnie to, że nie mamy w ogóle starania o starszych i niepełnosprawnych. Że systemowo całościowo ich olewamy. Będziemy z tego rozliczeni, niech się Pan zmiłuje.

Ciekawy dla mnie był tryb życia w Brnie. Bo poza tym, że połowa brniaków, to Słowacy, to nawet Czechów większa część była spoza Brna więc masy ludzi wyjeżdżające na weekend i wracające z poniedziałek. To widok powszedni chciałoby się rzec „czech wieczny tułacz”. Poza tym są naprawdę wysportowani, tam każdy uprawia sport i spędzanie wolnego czasu to sport. Więc poza typowymi jak sport narodowy, którym jest hokej. To w parku przejść nie można tyle biegaczy, ciągle jakieś maratony. Na wycieczkę rowerową to tacy Czesi jadą na tydzień 500km itd. W związku z tym mogą sobie pozwolić na tłuste pieczone jedzenie. ACH TE GOLONKI, ŻEBRA PIECZONE śnią mi się do dzisiaj po nocach. Pieczone mięsko rozpływające się w ustach zimne piwko... i palenka, gdy się już ściemni.

Golonka v hospode u Blahovky, najlepsza na świecie
 

Żebra v pivnicy Pegas i własne piwo.


Jak już jesteśmy przy alkoholu, czesi piją alkohol, upijają się jak wieprze. De tego stopnia, że poza tym, że sobotę rano Brno pokryte jest jak ciepłą pierzyną warstwą wymiocin, to jeszcze w tym wszystkim na każdym kroku śpi gdzieś ktoś, kto nie zdołał jak dżentelmen wrócić do domu po popijawie. A jednak po latach w Czechach zostałem wielkim fanem alkoholu. To znaczy, nigdy nie stroniłem, ale nauczyłem się, jak wiele spraw można załatwić alkoholem. Jak dobry jest alkohol dla biznesu i interesów. O ile łatwiej pewne rzeczy zaplanować i zorganizować przy szklaneczce „czegoś mocniejszego”. Myślę, że u nas jest jakieś dziwne tabu wokół alkoholu „alkohol to zło” i strasznie mnie dziwią np. akcje episkopatu w stylu „sierpień miesiącem trzeźwości”, bo alkohol jest ok, póki nie służy temu, żeby się „zresetować” przy piąteczku.

Czesi są wyluzowani, prawdę mówiąc nie specjalnie ich za to lubiłem, o wiele bardziej lubiłem Słowaków, którzy są bardziej „normalni”. Typowy Czech nie ma emocji ani nawet specjalnie jakichś ambicji, wystarczy, żeby było na piwo w hospodzie i więcej mu nie trzeba. Ogólnie rzecz biorąc, chodzą ubrani byle jak (dziewczęta trochę lepiej). Nie krępują się w ogóle i np. sikają po krzakach nawet w centrum miasta w biały dzień. Chyba są biedniejsi od nas, bo bardzo rzuca się w oczy pustka na sklepowych półkach. Dzisiaj będąc w sklepie, nawet się nad tym zamyśliłem, gdzie w Polsce wszedłem w „makaronową aleję” i makarony ciągnęły się po horyzont, o tyle w czechach nawet w markecie są trzy do wyboru i to wszystko, podobnie z innymi produktami wędliny, sery itd. Chyba tylko wina mają większy wybór, ale to Morawa długie winiarskie tradycje.



Nie można w tym opisie nie wspomnieć o Kościele, na Mszy zawsze kościoły były pełne. Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że były zazwyczaj około trzy Msze na kościół, a i świątyń jest o wiele miej niż u nas. Mimo że na Morawie Kościół trzyma się bardzo dobrze jak na Czechy, bardzo miło jest patrzeć na rozsiane po wioskach kapliczki zadbane i ozdobione świeżymi kwiatami, Ksiądz w sutannie na ulicy Brna nie może się czuć bezpiecznie, ataki fizyczne na duchownych nie należą do rzadkości, profanacje świątyń zdarzają się nagminnie. Widać obojętność jest największym orężem szatana. Na szczęście jesteśmy my Polacy i mamy tam swój przyczółek. Gdyż Kościół Świętych Janów jest w całości obsadzony naszymi franciszkanami i między innymi dzięki ich staraniom odbywa się corocznie pochód na Boże Ciało.

Wielki Piątek u Franciszkanów w Brnie

Wielki Piątek w Kościele Św Janów w Brnie

 



tagi: czechy  zycie  zagranica 

parasolnikov
15 października 2018 13:57
75     2142    21 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Maryla-Sztajer @parasolnikov
15 października 2018 14:17

Bardzo ciekawe :)

.

 

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @Maryla-Sztajer 15 października 2018 14:17
15 października 2018 14:40

Dziękuję, ale Karoń i tak mi wszystkie odwiedziny zje :)

zaloguj się by móc komentować

bolek @parasolnikov
15 października 2018 14:43

"Typowy Czech nie ma emocji ani nawet specjalnie jakichś ambicji, wystarczy, żeby było na piwo w hospodzie i więcej mu nie trzeba."

Bardzo trafna obserwacja.

Notka super!

zaloguj się by móc komentować

bolek @parasolnikov 15 października 2018 14:40
15 października 2018 14:45

To ja może sparafrazuję znany skądinąd refren:

"Karoń? Who the fvck is Karoń?"

zaloguj się by móc komentować


Tytus @parasolnikov
15 października 2018 14:54

"Myślę, że u nas jest jakieś dziwne tabu wokół alkoholu „alkohol to zło” i strasznie mnie dziwią np. akcje episkopatu w stylu „sierpień miesiącem trzeźwości”, bo alkohol jest ok".

I tego się trzeba trzymać! Dzięki za obserwacje, zdjęcia i pozdrawiam!

 

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @Tytus 15 października 2018 14:54
15 października 2018 14:57

Alkohol jak sama nazwa wskazuje jest dobry .

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @parasolnikov 15 października 2018 14:40
15 października 2018 15:02

Nieee ...mnie to prawie ominęło. I dalej się tego trzymam. 

Fajnie ze Pan już wrócił :)

.

 

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @parasolnikov
15 października 2018 16:08

Ta golonka to chyba z dinozaura?! Nawet w Czechach nie ma takich świń;-)))

p.s. No to pilnuj Ślaska, Parasolu. W końcu znajomość Czechów do czegoś zobowiązuje. I tych, no... poprzednich właścicieli Ziem Odzyskanych.

 

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @jolanta-gancarz 15 października 2018 16:08
15 października 2018 16:18

No taką golonkę to się zamawia jedną na dwie osoby i się pęka. :)

No Śląsk nasza piatowska dziedzina w Cieszynie jest najstarsza Polska świątynia https://pl.wikipedia.org/wiki/Rotunda_%C5%9Bw._Miko%C5%82aja_w_Cieszynie

Zresztą jest czego bronić, bo w Cieszynie jest świetna naleśnikarnia :D

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @parasolnikov 15 października 2018 16:18
15 października 2018 16:27

Do Cieszyna to trzeba przyłączyć całe Zaolzie;-). Jak rekonkwista i ten, no... rewizjonizm, to od razu pełną gębą. Od czegoś trzeba zacząć.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @parasolnikov
15 października 2018 16:33

Chcialam zglosic administatorowi, zeby zablokowal pojawianie sie wpisow z golonkami w porze obiadowej...;) Myslalam, ze zejde ogladajac ja kilka godzin temu glodna jak wilk. Moze byc i z dinozaura, i nawet bez dzielenia na pol, aby byla.... Na szczescie na koncu umiesciles cos bardziej dla ducha, wiec pomyslalam pokuta, post, pokuta ;) 

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @jolanta-gancarz 15 października 2018 16:27
15 października 2018 16:48

Proszę mi wybaczyć, ale muszę to napisać, myślę, powinniśmy zjacjonalizować naszą "geopolitykę", realnie można się złączyć ze Słowacją, realnie można wziąć Hołd lenny od Rumunii i realnie możnaby później pomyśleć o zakarpaciu, żeby to połączyć. Zaolzie ... na deser :)

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @ainolatak 15 października 2018 16:33
15 października 2018 16:50

A co ja mam powiedzieć jak mi się śnią takie golonki po nocach. Przecież ostatnio jak tam byłem jadłem takie najlepsze żebra wołowe w życiu, że nie mogę przestać o tym myśleć. Rozpływały się w ustach ... już na widelcu się rozpływały pyszne mięsko ...

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @parasolnikov
15 października 2018 18:10

Czechy zupełnie nie znane. Świetny tekst, jedzonko na zdjęciach wygląda bardzo smacznie. Psiarze z kolei mi opowiadali, że tam jak ktoś ma psa, to od razu zapisuje się do jakiejś grupy treningowej i ćwiczy a to agility, a to tropienie i co tam wymyślno. Znam nawet przypadek, że  owczarek niemiecki , który był pod opieką jakiejś fundacji z Krakowa został zaadptowany przez funkcjonariuszkę straży miejskiej w Ostravie i pełni chyba do dziś z nią służbę. Plusik.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @ewa-rembikowska 15 października 2018 18:10
15 października 2018 18:14

Ja też jestem psiarzem niesety chwilowo bez psa. Ale muszę przyznać, że poza masą psów pracujących które można spotakać u naszego południowego sąsiada. Zwykłe psy ludzkie są mocno przeszkolone i na prawdę imponują dyscypliną byłem mocno zaszokowany widząc jakiegoś małego pimka która siada przy nodze zawszę gdy jego właściciel się zatrzyma. Ale jak rodzice przywieźli naszą monę jak jeszcze nie była w krainie wiecznych łakoci (bo ona na pewno nic nie łowi :) ) to musze przyznać, że dogadywała się z czeskimi psami całkiem przywoicie, nie było widać bariery językowej :)

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @parasolnikov 15 października 2018 16:48
15 października 2018 18:56

Bo trzeba zacząć od rekonkwisty (także po naszej stronie granicy). W przeciwnym razie przeciętna ewangelicko - augsburska (czyt.: luterska) Halinka Mlynkova, wróci po kilku latach w objęcia Czecha.

A rotundą w Cieszynie mógłby się Pioter zainteresować. Albo jakiś filatelista.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @jolanta-gancarz 15 października 2018 18:56
15 października 2018 19:12

No właśnie ta krowa Farna, też mogła mieć mnie, a wzięła jakiegoś czeskiego gitarzyste:
https://www.youtube.com/watch?v=0PUHXmpFVY0

zaloguj się by móc komentować

valser @parasolnikov
15 października 2018 19:14

Ma to sens.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @valser 15 października 2018 19:14
15 października 2018 19:16

Chyba nie to, że wybrała jakiegoś grajka zamiast mnie?

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @parasolnikov 15 października 2018 18:14
15 października 2018 19:29

Potwierdza Pan zatem opowieści moich znajomych, że szkół psich jest cała masa, no i właściciele chętni do szkolenia swoich pupilków.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @ewa-rembikowska 15 października 2018 19:29
15 października 2018 19:31

No nie wiem szkół nie widziałem :) Ale poziom wytresowania czworonogów bardzo wysoki.

zaloguj się by móc komentować

chlor @parasolnikov
15 października 2018 19:35

W Pradze mieszkałem niecałe dwa tygodnie. Zaskoczyła mnie beznadziejna jakość podstawowej żywności w sklepach. To było grubo poniżej żarcia z Biedronki. Może Czesi dali sobie spokój z rolnictwem?

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @chlor 15 października 2018 19:35
15 października 2018 19:54

Kiełbasy nie umieją zrobić, sery jak Cię mogę. Warzyw jedzą mało to nie ma co świrować :)

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @parasolnikov
15 października 2018 20:04

No to do Krzysztofa masz, chyba, teraz rzut beretem.

zaloguj się by móc komentować

tadman @parasolnikov
15 października 2018 20:06

Kolega powtarza, że Czesi to słowiańscy Żydzi. W czasie spotkania przy piwie jeden z nich powiedział do mnie, że w Polsce jest wysoka kultura. Nie za bardzo mogłem w pierwszej chwili zrozumieć o co mu chodzi i dopiero po tłumaczeniach dotarło do mnie iż on sugeruje, że u nas wszystko jest wcześniej niz u nich. Ciekawe co na to by powiedziała Dobrawa.

Jedno trzeba Czechom przyznać, że świetnie śpiewają i doskonale się przy tym bawią, bo czterech chłopa zakasowało naszą mieszaną grupę kompletnie.

Ciekawe spostrzeżenia i mam nadzieję, że będzie serial. Parasolu, pokazałeś że nie tylko jesteś dobrym obserwatorem, ale też masz poczucie humoru.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @tadman 15 października 2018 20:06
15 października 2018 20:12

Poczucie chumoru się u mnie zaczyna po trzech głębszych :)
Potwierdzam, że śpiewają. Ale najlepsze na świecie jest czeskie kantry, to jest dopiero jazda bez trzymanki.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Tytus 15 października 2018 14:54
15 października 2018 20:12

Lekceważenie sobie roli alkoholu w tzw. konsumpcji zawsze się źle kończy. Problemem polskiego społeczeństwa jest utrata trzeżwości w osądach zjawisk oraz w umiejętności trzymania podstwowych kanonów/standardów i skutkuje to przyzwoleniem na potologie roznego rodzaju. Tylko czlowiek trzeżwy może mieć szansę w konfrontacji ze złem. Alkohol do skuteczności nie doprowadza. Sierpien miesiącem trzeżwości jest dla wielu osób szansą/pokutą/wzorcem/.... i wiele osób z tego korzysta, nawet młodych. osobiście lubie whisky i inne produkty lecz alkohol to nie mleko i należy mieć tego świadomość. Najtrudniej jest nauczyć sie w życiu, że zero procent to jest zero procent a nie prawie zero. I do tego służy m.in. ćwiczenie sierpniowe, ktore jest zawsze w jakis sposob ofiarowane intencyjnie.

Są takie lektury np. wspomnienia alkoholików i w ich treści nie wynika, ze alkohol jest ok. 

zaloguj się by móc komentować

valser @parasolnikov 15 października 2018 19:16
15 października 2018 20:14

Trudno wyrokowac czy dobrze, czy ze, ale to mowia - niewykorzystane okazje sie mszcza. A poza tym dopoki pilka jest w grze to wyniku nikt nie zna.

Mam sentyment do Czech. Zorganizowalem min. 10 sportowych obozow w Czechach, jak w Polsce zaczeli swirowac w 1997/8 roku z organizacja obozow, kontrolami z kuratorium, sanepidu, itp.

Za studenta bylem w Pradze na praktyce miesiecznej, duzo pozniej na koncercie Pink Floyd na Strahowie, potem na mistrzostwach Swiata w hokeju jako media, no i w Pradze sie zareczylem.

Sentyment do piwka, knedla, smazenego syra z hranolkami i golonki pozostal niezmienny.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @parasolnikov 15 października 2018 20:12
15 października 2018 20:16

Mógłbym opisać wiele historii humorów po alkoholu ale coryllus by mnie wyrzucił i to natychmiast. I kilka miesiecy temu na spotkania klasowym byla mala frekfencja, dla mnie to bylo takie pierwsze spotkanie i wspominaliśmy tych, którzy od nas odeszli i co sie okazało, ano, że w wielu przpadkach to alkohol byl drogą, ktora ich ze świata zywych wyprowadziła skutecznie.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @valser 15 października 2018 20:14
15 października 2018 20:21

No na szczęście z Katowic w godzinę można już wcinać smażak :)

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @qwerty 15 października 2018 20:12
15 października 2018 20:21

Nie filozofuj, każdy wie co to alkohol.

zaloguj się by móc komentować

chlor @parasolnikov
15 października 2018 20:48

Zaskoczyły mnie w Czechach rzeczy w Polsce nie do pomyślenia. Np w nocy liczne knajpy gdzie lokalni meżczyźni pili, grali w karty w kłebach dymu, albo brak ścieżek rowerowych. Oni chyba robią wycieczki rowerowe w wykendy - w tygodniu używają nóg albo samochodów. Takie ogólne olewanie norm unijnych, które tutaj w Posce są święte. Polska wyprzedza w unijności całą unię.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @parasolnikov
15 października 2018 20:52

Południowe Morawy to fantastycze miejsca, byłem w Brnie, Jihlawie, i kilku mniejszych miastach

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @chlor 15 października 2018 20:48
15 października 2018 21:01

Jeżdżą, po drogach. I tak dopiero niedawno zabronili palić w lokalach. To były czasy cały sala zadymiona, aż się łezka w oku kręci :)
Co do norm unijnych to bardziej chyba sanepid nie istnieje bo dają świnie jeść rękami itd.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @gabriel-maciejewski 15 października 2018 20:52
15 października 2018 21:02

Wiem pisałeś o tym. Wyrywaliście jakieś zielsko w lesie :D

zaloguj się by móc komentować


pink-panther @parasolnikov
15 października 2018 21:21

Wydaje mi się, że ten sportowy duch (widziałam na Słowacji) Czechów i Słowaków to efekt ateizacji: sport zamiast Kościoła. Niekoniecznie jako efekt komunizacji. Niemcy to mają i Skandynawowie to mają. Męczy się człowiek od samego patrzenia na tę ich aktywność weekendową.


Mniejszy wybór żarcia, zwłaszcza warzyw i owoców to efekt 100% likwidacji prywatnego rolnictwa po 1945 r. 

Nie wiem, czy była tam tradycja działek pracowniczych, które uchowały się w PRL i rozkwitły w ZSRR a występowały również w Niemczech  i Francji jako "dar związków zawodowych".  W efekcie późnym latem w soboty w polskich miasteczkach przygranicznych widywało się (być może i teraz) sporo  samochodów  z czeską rejestracją, do których znoszone były worki z papryką i inne polskie warzywa i owoce w znacznych ilościach. I chyba nie tylko chodziło o niższe ceny.

Siedzenie przy piwku w gospodzie jest chyba starą czeską tradycją, której nie przerwały nawet władze komunistyczne: ceny były przystępne. W PRL - w restauracjach przesiadywało UB i tajniacy oraz nomenklatura. Zwykli szarzy ludzie chodzili do kawiarni na kawę i ciastko i ewentualnie winko. I rozmawiało się o niczym.

zaloguj się by móc komentować

Ogrodnik @Ogrodnik 15 października 2018 21:05
15 października 2018 21:27

Szanowny. 

Jest wielki "zasys", "podciśnienie", oczekiwanie na reportaż. Jesteśmy przez dostępne media hodowani w akwarium: zero info o najbliższym otoczeniu.... 

Ja przemierzam Czechy wzdłuż dwa razy w miesiącu od ośmiu lat. Wszystkie pory roku. Piękna kraina. Ilość przydrożnych krzyży wymiata nasze "imagine" o laickości tego landu :) 

Mam od groma fotek na dowód. 

System sowchozowy przy jednoczesnym staraniu o areał, czy jak to zwał pozwala cieszyć oko polem lawendy po horyzont.  Ech.. ;) 

 

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @pink-panther 15 października 2018 21:21
15 października 2018 21:59

No z tą likwidacją rolnictwa. To jak dla kogo, oni szczerze nazywają 45r. wyzwoleniem. Bo wszystko było niemieckie, oni z radością mordowali niemców w masowych egzekucjach na ulicach. I wprawdzie rzeczywiśćie komuna "wzięła swoje" ale jakakolwiek własność czeska sięga 45 roku, więc oni to dobrze wspominają. Lepszy rydz niż nic.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @Ogrodnik 15 października 2018 21:27
15 października 2018 22:01

A system sowchozowy czesi bardzo lubili do dzisiaj nagłośnienie na wsiach zostało i bardzo lubią słuchać co tam nadaje centrala. A piękna jest, najbardziej lubiłem trasę do Brna z Kłodzka super zakręty :)

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @parasolnikov 15 października 2018 21:59
15 października 2018 22:20

Chyba zapominam o tym, że Czesi to raczej "miastowy" naród, więc własnośc rolna ich nie bolała. A Słowacy nie mieli nic do gadania po 1945 r. za - kolaborację z Niemcami.  Generalnie są znacznie mniej ruchliwi niż Polacy. Łatwo to zauważyć przekraczając granicę w wolną sobotę np. ze Słowacji do Polski. Na Słowacji - cisza i nuda, na prowincji niemal wszystko pozamykane a w Polsce - ruch na drogach, w gospodarstwach, w ogródkach. Pierwsze wrażenie.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @pink-panther 15 października 2018 22:20
15 października 2018 22:23

Nie rozumiemy się nie było żadnej Czeskiej własności nigdy. Cała wszystko było niemieckie przed wojną. Czechy miały formalnie niepodległość, ale 90% wszystkiego to była niemiecka własność.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @pink-panther 15 października 2018 22:20
15 października 2018 22:24

Słowacja to bieda straszna, na prawdę przykro patrzeć, to euro jeszcze ich dobiło, kto ma ręce i nogi już mieszka i pracuje w czechach prawdziwy dramat.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @parasolnikov
15 października 2018 22:29

http://mojezaglebie.blogspot.com/

.

Tutaj ktoś z Zagłębia właśnie był tam na wakacjach i wrzucił zdjęcia :))

.

 

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @Maryla-Sztajer 15 października 2018 22:29
15 października 2018 23:02

Pięknie, w Znojmnie akurat nie byłem.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @parasolnikov 15 października 2018 22:23
15 października 2018 23:07

Aaa, sorry. To rzeczywiście jestem słabo zorientowana w temacie własności rolnej. Ale chyba jakąś własność przemysłową mieli?

zaloguj się by móc komentować

sudetnik @pink-panther 15 października 2018 23:07
15 października 2018 23:28

Mieli. I to liczącą się w skali Europy, a nawet świata. Tatra, Ceska Zbrojovka choćby, by nie wspominać o bardziej złożonych pod względem własnościowym śkodzie czy Kolben-Danek. Rolną też. Pan parasolnikov patrzy przez pryzmat jakiegoś sobie znanego, lokalnego przykładu.

Były w Czechach miasta praktycznie czysto niemieckie, zwłaszcza w tzw. Sudetenlandzie (proszę nie mylić z polskim pojęciem Sudetów, to nie to samo), jak Cheb czy Liberec, były i takie gdzie Niemców praktycznie nie było - Hradec Kralove, Pardubice. W I CSR na 12,5 mln ludności Niemców było trochę ponad 3,5 mln. Czechów - prawie 2 razy więcej (ponad 6,5 mln). I warto pamiętać, że Niemcy przeważali z reguły na stosunkowo biednych, peryferyjnych obszarach górskich. 

A dla zainteresowanych, jak tam wyglądało, zwłaszcza krótko po wojnie:

cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.desklight.../253-282_Jasinski.pdf

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @sudetnik 15 października 2018 23:28
15 października 2018 23:51

Dzięki za info i za linka.

zaloguj się by móc komentować

sudetnik @parasolnikov
16 października 2018 01:11

Pani - zawsze do usług.

:-))

Z wyrazami uznania i szacunku za zmuszające do refleksji notki, celne (na ogół) komentarze i niezmiennie wysoką kulturę oraz życzliwy ton dysputy.

zaloguj się by móc komentować

sudetnik @pink-panther 15 października 2018 23:51
16 października 2018 01:13

To, naturalnie, miało być i jest do Pani pink - panther:

 

Pani - zawsze do usług.

:-))

Z wyrazami uznania i szacunku za zmuszające do refleksji notki, celne (na ogół) komentarze i niezmiennie wysoką kulturę oraz życzliwy ton dysputy.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @sudetnik 15 października 2018 23:28
16 października 2018 06:16

Pan Parasolnikov mówi o własności prywatnej. Chyba, że Nesselsdorfer–Wagenbau–Fabriks Gesellschaft to nazwa typowo czeska, a Hans Ringdorfer był 100% Czechem ;) 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @parasolnikov
16 października 2018 06:18

Fajna notka. A to co piszesz o starszych i niepełnosprawnych to trzeba durnym rodakom młotem do łbów tłuc...może kiedyś zaskoczą.

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @parasolnikov 15 października 2018 22:23
16 października 2018 08:25

Nie wiem, jak to naprawdę jest tą czeską własnością w ich kraju. Ale to co Pan pisze tłumaczyłoby postawę Czech wobec odszkodowań z powodu II wojny światowej:

https://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/niemieckie-reparacje-wojenne-czechy-polska,57,0,2416697.html

Mogłoby to im wyjść bokiem, gdyby Niemcy uwarunkowalni odszkodowania wojenne rozwiązaniem kwestii własności.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @mniszysko 16 października 2018 08:25
16 października 2018 09:56

Seznam největších držitelů půdy šlechtického původu v roce 1918

(čísla v závorce udávají počet rodových držitelů)

Největší držitelé pozemků v Čechách:

  1. Schwarzenbergové (5) 247 736 ha
  2. Černínové z Chudenic (6) 61 430 ha
  3. Colloredo-Mannsfeld (1) 57 866 ha
  4. Rod Habsbursko-Lotrinský (4) 57 832 ha
  5. Kinští z Vchynic a Tetova (6) 51 391 ha
  6. Lobkowiczové (5) 48 565 ha
  7. Waldsteinové (3) 45 434 ha
  8. Thun-Hohensteinové (4) + Thun-Waldsteinové (1) 41 529 ha
  9. Fürstenbergové (2) 40 981 ha
  10. Thurn-Taxisové (2) + Thurn Valsassina 37 316 ha

Největší držitelé pozemků na Moravě:

  1. Liechtensteinové (2) 135 706 ha
  2. Dreher (1) 24 419 ha
  3. Rod Habsbursko-Lotrinský (3) 19 180 ha
  4. Salm-Reiferscheidt-Raitz (1) 13 092 ha
  5. Haugwitz 12 970 ha
  6. Deforestové (2) 12 705 ha
  7. Bratři Thonetové 12 574 ha
  8. Podstatští-Lichtensteinové (3) 12 452 ha
  9. Collalto et San Salvatore (1) 10 900 ha
  10. Seilern-Aspang 10 855 ha

Největší držitelé ve Slezsku:

  1. Arcivévoda Bedřich 64 332 ha
  2. Larisch-Mönich 11 684 ha
  3. Liechtenstein 9 648 ha
  4. Wilczek 6 151 ha
  5. Lichnowski 4 342 ha
  6. Stolberg-Stolberg 2 728 ha
  7. Blücher 4 229 ha
  8. Sulkovski 3 358 ha
  9. Razumovski 2 505 ha
  10. Arco 2 463 ha

Největší držitelé na Slovensku:

  1. Pálfyové 105 000 ha
  2. Coburgové 83 000 ha
  3. Andrassyové 79 000 ha 

 

Tak wygląda według wiki własność szlachecka w 1918, do tego Kościół 380 000 ha,

Ja nie myślę, że to jest powód tego wycofania sę z odszkodowań wojennych, wszak było to przejete zgodnie ze starym bolszewickim zbójeckim prawem :) A na poważnie, ja uważam Czechy za kolonie niemiecką i niemiecką strefę wpływu, zdziwiłbym sę gdyby padła jakaś inna decyzja w tej sprawie.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @Grzeralts 16 października 2018 06:18
16 października 2018 09:56

Nie wiem bo to wiesz... lewackie mówić o niepełnosprawnych a my jesteśmy prawaki ...

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @parasolnikov 16 października 2018 09:56
16 października 2018 11:58

Mnie to solidnie wścieka. 

zaloguj się by móc komentować

sudetnik @Grzeralts 16 października 2018 06:16
16 października 2018 14:20

Pan Parasolnikov podał (16.10 o 9:56) zestawienie wielkiej własności ziemskiej na terenie I CSR w 1918 r.

Warto się z nim zapoznać.

Natomiast wnioskowanie na podstawie brzmienia nazwisk często bywa zawodne. Wie Pan zapewne, po której stronie walczyli w latach 1939-45. tacy oficerowie, jak np. Unrug (wg aktu urodzenia: von Unruh), Rueckemann (Wilhelm zresztą), Kleeberg, Anders, Langner, Prich, Habsburg?

A po której np. Zelewski czy Lewiński?

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @sudetnik 16 października 2018 14:20
16 października 2018 16:15

Wiem. Ale Freiherr von Ringhoff raczej za Czecha się nie uważał. Za Niemca, gwoli ścisłości też nie.

zaloguj się by móc komentować

sudetnik @parasolnikov
16 października 2018 21:28

To za kogo się kto uważał, nie zawsze się da jednoznacznie określić. Kim był np. Hans Ledwinka, główny konstruktor przejętych przez Ringhofferów koprzywnickich zakładów Tatra? Za to Czechem był niewątpliwie, jak mowa o fabrykantach z I ligii, Tomasz Bata.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @sudetnik 16 października 2018 21:28
16 października 2018 22:12

Kim on tam się uważał, jego praszczur mówił po niemiecku i niewpadł by na pomysł że może być jakimś, czechem. Dopiero w XVIII w. pojawili się "narodowi budziciele" https://cs.wikipedia.org/wiki/N%C3%A1rodn%C3%AD_buditel%C3%A9

Którzy zaczeli na nowo produkować czechów.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @sudetnik 16 października 2018 21:28
16 października 2018 22:13

Proszę mi wymienić jakiegoś Czecha z XVII w. ?

zaloguj się by móc komentować

sudetnik @parasolnikov 16 października 2018 22:12
16 października 2018 23:09

Kim on tam się uważał, jego praszczur mówił po niemiecku i niewpadł by na pomysł że może być jakimś, czechem.

Za kogo się uważał Hans Ledwinka (faktyczny autor koncepcji Vw Garbusa) - i w którym okresie życia, to można się zastanawiać. Za to z tym "praszczurem" dałby Pan spokój. W jakim języku mówił ojciec gen. Andersa, czy adm. Unruga (a nawet on sam, w młodości). O ojcu F.Chopina, Mikołaju, nie wspominając.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @sudetnik 16 października 2018 23:09
16 października 2018 23:16

Nie o to chodzi, chodzi o to, że w XVIII wieku nie ma Czechów. Żadnego ani jednego. A nie o to, że jeden konkretny Czech był dwa pokolenia temu niemcem.

zaloguj się by móc komentować

sudetnik @parasolnikov 16 października 2018 22:13
16 października 2018 23:23

Proszę mi wymienić jakiegoś Czecha z XVII w. ?

Armia, cała czeska armia, ta spod BiałejGóry, z 1620r. - wystarczy?

I jeszcze 27 panów czeskich, ściętych na Rynku Staromiejskim 21.6.1621 r.

Tu jest ich lista:

https://cs.wikipedia.org/wiki/Starom%C4%9Bstsk%C3%A1_exekuce

 

To był taki XVII-wieczny czeski Katyń...

 

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @sudetnik 16 października 2018 23:23
16 października 2018 23:27

Ja piernicze, to jest XVII wiek !
I właśnie o to chodzi, że czechy się skończyły pod Białą Górą. I póżniej nie ma nic aż do XVIII wieku.
Co chcesz udowodnić? Bo się czepiasz i miotasz i nie chcesz przyjąć tego prostego faktu.

zaloguj się by móc komentować

sudetnik @parasolnikov 16 października 2018 23:16
16 października 2018 23:31

chodzi o to, że w XVIII wieku nie ma Czechów. Żadnego ani jednego

Pan nie czyta WŁASNYCH wpisów, czy też może sam się Pan ze sobą nie zgadza?

Zacytuję fragment Pańskiego wpisu (z godz. 22:12):

"w XVIII w. pojawili się "narodowi budziciele" https://cs.wikipedia.org/wiki/N%C3%A1rodn%C3%AD_buditel%C3%A9

Którzy zaczeli na nowo produkować czechów."  (wytłuszczenie moje)

zaloguj się by móc komentować

sudetnik @parasolnikov 16 października 2018 23:27
16 października 2018 23:32

Proszę nie pierniczyć, tylko przeczytać WŁASNE pytanie.

Zresztą zacytowane w moim poście.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @sudetnik 16 października 2018 23:31
16 października 2018 23:42

Masz coś do powiedzenia na ten temat? Czy tylko o słówka się będziesz czepiał? Czy rozumiesz w ogóle o czym pisze? Czy możesz coś zaprezentować od siebie jakąś wiedze na ten temat? Że jednak w XVIII  stuleciu  była prężna społeczność czeska?

zaloguj się by móc komentować

sudetnik @parasolnikov 16 października 2018 23:42
16 października 2018 23:46

Pierwsze z postawionych pytań powinien pan skierować pod własnym adresem.

Zamiast próby ataku ad personam, sugeruję przeczytać najpierw własne pytania. Ja ich nie formułowałem, tylko na nie odpowiadałem.

Choć właściwie na pytanie o Czechów w XVIII w. to sam pan sobie odpowiedział, pisząc o "budzicielach" i podając link do czeskiej wikipedii.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @sudetnik 16 października 2018 23:46
16 października 2018 23:49

To poczytaj sobie ich biografie...

zaloguj się by móc komentować

sudetnik @parasolnikov
16 października 2018 23:56

Uderz w stół...

Polecam - na początek - Pelcla. Na dokładkę - Obronę Balbiny.

Trudno, widzę, przyznać się do błędu...

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @sudetnik 16 października 2018 21:28
17 października 2018 06:08

Parasol napisał dwa proste zdania, że obecna czeska własność nie sięga przed 45' i, później w dyskusji, że czeskość jako taka zaczęła (ponownie) powstawać dopiero w XVIIIw. Oba te stwierdzenia są tak oczywiste, że żadnej dyskusji nie wymagają. Włączyłem się tylko dlatego, że akurat Tatra jest przykładem przedsiębiorstwa, którego właściciele nie byli Czechami (choć założyciele byli). Co i nie jest szczególnie dziwne, bo tam wtedy była Austria. 

zaloguj się by móc komentować

sudetnik @Grzeralts 17 października 2018 06:08
17 października 2018 14:32

Oba te stwierdzenia są tak oczywiste, że żadnej dyskusji nie wymagają.

Podobnie jak genetyczny polski antysemityzm i polskie obozy koncentracyjne. To też dla niektórych jest oczywiste. I ma tyle samo wspólnego z prawdą, co zwłaszcza pierwsze z tych zdań.

Co do "stwierdzeń" :

ad.1. W Czechach, w odróżnieniu od Polski, po roku 1989 przeprowadzono restytucję znacjonalizowanych majątków. W jej wyniku potomkowie tamtejszego ziemiaństwa, którzy nie wyparli się czeskości w czasach Protektoratu (albo wcześniej) odzyskali swoje dobra. Tak, że obecnie jest w Czechach wielka własność ziemska z korzeniami, sięgającymi kilkaset lat przed 1945 r (przykładowo: Zdeněk Sternberg zamek Český Šternberk + ok. 4 000 ha, Karel Schwarzenberg zamki Orlík nad Vltavou, Čimelice, Sedlec oraz pałac Schwarzenberský w  Pradze, Diana Sternbergová zamki w Častolovicích i Zásmukách , a przede wszystkim Jan Kolowrat-Krakowský - zamek Rychnov nad Kněžnou, Kolowratský palác na Ovocnim trhu i trzy inne gmachy w Pradze, dwa zamki koło Přimdy + ok. 8 000 ha lasów, stawów rybnych i pól).

Proszę spojrzeć:https://www.kolowrat.com/cs/

ad.2.

Niedawno na Prawym Górnym Rogu zamieszczono nagranie rozmowy Coryllusa z prof. Kucharczykiem na zamku w Karpnikach. Pojawia się tam wątek "literatury Marchii Wschodniej", służącej krzewieniu niemczyzny w Wielkopolsce i przedstawiającej, jak to cywilizowani Niemcy niosą wysoką kulturę w poznańską dzicz. Proszę sobie posłuchać, warto. Czemu o tym piszę? Bo to jest taka sama niemiecka klisza propagandowa, jak powstanie czeskości w XVIII w. Niemieckie Czechy, niemiecka Marchia Wschodnia...   I te same wątki: niesamodzielność miejscowych (Polaków czy Czechów) których dopiero niemiecka siła, niemiecka praca cywilizacyjna wyciągnie  z głębokiego, zamulonego bagna, przezwyciężając ich zacofanie w dziedzinie gospodarowania, kultury i stosunków społecznych.

Faktem jest, że Czesi po Białej Górze utracili (praktycznie) elity. Skutkiem tego, a także w następstwie akcji germanizacyjnej, powoli w drugiej połowie XVII w. czeski język literacki zaczął być wypierany przez niemczyznę. Ostoją czeskości były natomiast szkoły i drukarnie jezuickie, aż do kasaty zakonu w 1773.  Języka czeskiego bronił m.in. ks. Bohuslav Balbín, jezuita zresztą.  Chłopi nadal w większości mówili po czesku, nawet na terenach mieszanych. Po kasacie jezuitów ich rolę przejęli "budziciele", do których link podał parasolnikov. Nałożyła się na to polityka Józefa II, trudno to opisywać szczegółowo w komentarzu, ale - na Boga - to nie znaczy, że w XVII czy XVIII w. Czechów nie było! Zresztą, od kasaty jezuitów, którzy w swoich gimnazjach nauczali czeskiego (1773) do otwarcia katedry języka czeskiego na Uniwersytecie Praskim (1793, Pelcl) minęło zaledwie 20 lat.

Dla zainteresowanych czeskim odrodzeniem narodowym, a nie znających czeskiego:

Zofia Tarajło-Lipowska: Historia literatury czeskiej: zarys. Wrocław: Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 2010, s. 89-132.

Końcowo, co do Tatry, najstarszej do dziś funkcjonującej fabryki samochodów na świecie - chyba jesteśmy zgodni, że było to czeskie przedsiębiorstwo, przejęte w międzywojniu (1923) przez zakłady Ringhoffera, też zresztą uważane podówczas za czeskie. Przejęcie, a właściwie fuzja (koncern "Ringhoffer-Tatra") zwłaszcza w wypadku spółki akcyjnej, niczym specjalnie dziwnym nie jest, podobnie jak (przynajmniej w tej części świata) późniejsza powojenna nacjonalizacja.

Wynika z tego, że za Austro-Węgier była to niewątpliwie czeska firma, podobnie jak zakłady Baty (założone w 1894 r.) czy zakłady F. Křižíká (Křižíkovy závody, zał. 1884).

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować