-

parasolnikov : Któż umie tak jak Polak mówiąc milczeć, milcząc pić?

O komunikacji w internecie.

W związku z wystawą w diecezji warszawskiej, wywiązała się dyskusja na temat komunikacji. Coryllus napisał, że kardynał Nycz kokietuje środowiska artystyczne. Chciałbym rozszerzyć tę perspektywę o pewne obserwacje współczesnej komunikacji.

Nie wiem jak to było w czasach „Hansa z Czarnolasu” na ile narracje przez jemu podobnych wpływały na komunikacje na poziomie parafii. Wiem jak jest dzisiaj. Szczególnie w naszym internetowym światku.

Według moich szacunków na szkolenawigatorów przypada ok. dziesięciu czytelników na jedną zarejestrowaną osobę, z czego wielu posiadaczy kont na SN, zostawiło kilka komentarzy, tak naprawdę stali komentujący stanowią mały procent wszystkich odbiorców treści tutaj prezentowanych. Tu pojawia się zasadniczy problem, gdy „wszyscy” zachwalają albo potępiają treść jakiegoś wpisu blogowego, to tak naprawdę robi to całkowicie niereprezentatywna grupka „stałych komentatorów”, pojawia się uzasadnione pytanie, czy „większość” odbiorców rzeczywiście podziela taką opinię, a po prostu nie komentują. Jak w soczewce widać ten problem w tzw. mediach głównego ścieku, gdzie trzeba być naprawdę nie z pełna rozumu, by wierzyć, że rzeczywiście większość czytelników „onetu”, to tacy ciężcy debile. W przypadku „onetu” prawda jest oczywista, nikt „normalny” tam nie komentuje, a „dyskusja” pod tymi artykułami, to owoc frustratów i psycholi. Niemniej jednak nieobeznany z mechanizmami działającymi w internecie może dojść do wniosku, że rzeczywiście to są poglądy i opinie większości społeczeństwa.

Narracje i media to potężna broń, wszystkie tematy sprowadzane do „Dmowskiego i Piłsudskiego”, do obrony życia i cywilizacji śmierci, zmierzające brutalnie do „naszych” i „nie naszych”, a w takiej sytuacji nie może być mowy o żadnej komunikacji, może być tylko ryk, co zresztą objawia się w „polityce marszowej”. W pewien specyficzny sposób pokazało się to u nas podczas ostatnich dyskusji o energetyce. Gdzie zdaje się, część komentatorów wykazywało logikę:

 „Ekologia = Al Gore ∧ George Soros, Al Gore ∧ George Soros = „nie nasz”  ⇒ ekologiczne = złe”.

Przez co jakakolwiek komunikacja stała się z gruntu nie możliwa, bo nie można komunikować z memem internetowym.

Na koniec niestety bez wdzięku prestidigitatora połączę to na powrót z kardynałem Nyczem i tą nieszczęsną wystawą. Ja niestety nie myślę, żeby Kardynał Nycz kokietował środowiska artystyczne tzn. może jemu się tak zdaję. Tak naprawdę on próbuję się komunikować z „wizerunkiem medialnym świata”, on próbuje rozmawiać z nieistniejącymi ludźmi w nieistniejącym języku i to jest chyba jeszcze gorsze. I jeszcze krótki wniosek, nie możemy podejmować decyzji na podstawie komentarzy w internecie bez względu czy jest to szkolanawigatorow czy onet. Nie możemy klaskać, kiedy Prezydent mizdrzy się do użytkowników twittera, bo to fałszywy nieistniejący świat. Oczywiście nie znaczy to, by omijać te komentarze szerokim łukiem, bo wielu ciekawych ludzi się za nimi kryję i mogą odkrywać w tych komentarzach prawdziwe skarby, ale podejmowanie decyzji na podstawie opinii komentatorów to prawdziwy dramat współczesnego świata.

 



tagi: coryllus  szkolanawigatorow  komunikacja  internet  sn 

parasolnikov
6 maja 2018 13:45
24     1426    10 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Kuldahrus @parasolnikov
6 maja 2018 14:04

Nie sądzę, żeby kard. Nycz przejmował się opiniami ludzi, czy to w internecie, czy gdziekolwiek. W tym przypadku akurat Gabriel ma rację.

 

Co do przykładu z ekologią to masz rację. Czasami trzeba się troche namęczyć żeby przebić się przez warstwę schematów zakodowanych w głowach rozmówców.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @Kuldahrus 6 maja 2018 14:04
6 maja 2018 14:13

Na pewno nie przejmuję sie opiniami w internecie, ale tymi w mediach już pewnie tak.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @parasolnikov 6 maja 2018 14:13
6 maja 2018 14:45

Problem w tym, że on nie przejmuje się opiniami wiernych.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @Kuldahrus 6 maja 2018 14:45
6 maja 2018 14:47

Ja nie wiem czy się nie przejmuje, moja teza jest taka, że on uznaje to co się piszę w GW, za opinię wiernych.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @parasolnikov
6 maja 2018 14:52

"Tak naprawdę on próbuję się komunikować z „wizerunkiem medialnym świata”, on próbuje rozmawiać z nieistniejącymi ludźmi w nieistniejącym języku i to jest chyba jeszcze gorsze." - i nie tylko on, także my padamy ofiarą błędnego odczytywania istnienia: środowisk, kodów porozumiewania się [języki/znaczenia/.. - jak w programowaniu], ..

i to wynika m.in. z lenistwa co do rozpoznawania realności, i jest bez znaczenia  kto ile godzin dziennie zapieprza w robocie; zatem, wreszcie ktoś dokonał pracy w analizie, dzięki

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @parasolnikov
6 maja 2018 14:56

Z wielkim zainteresowanie przyglądam się całej dyskusji wywołanej wystawą prac Beksińskiego. Jestem bardzo ciekawy jak się będzie rozwijała i w którym kierunku zdążała.

Mogę zapewnić Pana, że kard. Nycz w tej sprawie z nikim się nie komunikuje. Nawet z samym sobą. Piszę to bez złośliwości. On prawdopodobnie nie wie, że w muzeum archidiecezji jest taka wystawa. Od tego ma dyrektora muzeum lub w ogóle szefa jakoś tam nazwanego wydziału w kurii, któremu podlegają też i tego typu sprawy. Prawdopodobnie co jakiś czas zdają mu ogólną relację (raz na kwartał może). Proszę mi uwierzyć - przy całym szacunku dla wagi kulturalnych imprez - w diecezji jako diecezji są poważniejsze sprawy.

Jeśli ktoś tutaj z kimś próbuje się komunikować to dyrektor czy szef wydziału i na pewno nie z wiernym diecezji jako takimi.

zaloguj się by móc komentować

Zadziorny-Mietek @parasolnikov
6 maja 2018 15:53

Ekologia to nauka, a ekologizm to ideologia, pseudonauka. Kłopot polega na tym, że fałsz w nim zawarty przedstawiany jest jako prawda, głównie poprzez oddziaływanie na emocje. Rozum ma ulec wyłączeniu.

zaloguj się by móc komentować

onyx @parasolnikov
6 maja 2018 16:05

Co do komentarzy na Onecie i innych dużych portalach to temat "ścieku i trollowni nonejmów" jest już od jakiegoś czasu nieaktualny. Portale przeszły na opcję komentowania poprzez Facebook lub Twitter. Trzeba się zalogować i tym sposobem rozmowa pod tekstami nie odbiega od tego co jest np. na Salon24. Na Onecie za to siadł i to mocno poziom tekstów i dobór treści. Czasem to wygląda jak copy-paste przepuszczone przez translator. Ale to już sprawa na inną rozmowę.

zaloguj się by móc komentować

Danae @parasolnikov
6 maja 2018 17:05

Z ciekawości zrobiłam sobie wstępną statystykę SN. Długo byłam oderwana od blogowania i komentowania, na SN pojawiłam się też dość późno, więc postanowiłam sprawdzić, jak sytuacja wygląda. Myślę, że dla dobra portalu ktoś powinien zrobić  porządną analizę ilościową i jakościową, opartą na pełnych danych.

O moich wnioskach z analizy jakościowej nie będę pisać, bo jest ona na razie zbyt pobieżna. Ale mam już pewne wnioski z analizy ilościowej, tylko z danych, które mnie - jak i wszystkim - są dostępne na tzw. "rzut oka".

@Parasol: jeśli są oczywiste błędy, wynikające z niewłaściwej kalkulacji, to proszę o poprawienie.

Jest 11 stron blogerów, po 50 nicków każda. Niektóre nicki powtarzają się, albo nakładają, więc w istocie jest mniej niż 550 blogerów.

Wyliczyłam, że 21 blogerów napisało więcej niż trzy notki. Blogerów tych nazwałam "wysokiej częstotliwości". Parę osób napisało jedną lub dwie notki, ale to za mało, żeby kreować częstotliwość odsłon.

@Parasol ma pewnie zbiorcze statystyki, dotyczące liczby odsłon. 

Podsumowanie: w ekonomii (i nie tylko) częstotliwość użycia/spożycia/kupna itp bardzo często opisuje się tzw. zasadą Pareto (w rzeczywistości jest to bardziej skomplikowane, ale na razie wystarczy) lub zasadą 80/20. Mówi ona, że 20% użytkowników/konsumentów/producentów jest odpowiedzialne za 80% spożycia itp. Na przykład 20% ludzi kupujących piwo jest odpowiedzialne za 80% zakupów (wszystkich produktów nazwanych piwem, w danym okresie). 

Wstępnie zakładam zatem, że 20% użytkowników SN generuje 80% "ruchu" na portalu. Rzecz jasna, to nie tylko owych 21 blogerów o "wysokiej częstotliwości", lecz także komentatorzy.

Mój wniosek roboczy jest następujący: mało nas, mało nas, do pieczenia chleba. W celu przeprowadzenia poważnej analizy, należy teraz zrobić analizę demograficzną "użytkowników o wysokiej częstotliwości". Moja wstępna obserwacja to znów 80/20. 80% mężczyźni, 20% kobiety. 

To nie jest najlepszy wniosek, zwłaszcza dla księgarni internetowej, bo większość czytelników książek to kobiety. 

Gdyby jednak SN miał pozostać sprofilowany tak jak do tej pory, to dobrze byłoby zaprosić do współpracy więcej osób zajmujących się naukami ścisłymi.

Wszystkie moje obserwacje i wnioski mają charakter tymczasowy lub/i roboczy, ale wszystkie są oparte na dostępnych mi danych. Komentarze typu: "myli się Pani, bo ja uważam inaczej" są zatem niewskazane, bo nie o opinie tu chodzi.

 

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @mniszysko 6 maja 2018 14:56
6 maja 2018 17:46

No zgadzam się, że to za bardzo poszło w kard. Nycza, ale problem jako taki jest ten sam, rozmawiamy ze sobą w Kościele przez pośrednika jakim są media i różni "krzykacze", a Ci których należałoby wysłuchać pozostają cisi.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @onyx 6 maja 2018 16:05
6 maja 2018 17:51

Na wp, każdy może komentować.
A tak czy inaczej, ja nie widze poprawy poziomu, z wyjątkiem tego, że odpowiedzialność została przerzucona na kogo innego.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @Zadziorny-Mietek 6 maja 2018 15:53
6 maja 2018 17:52

Hmm myślę, że nazywanie czegokolwiek "nauką" w opozycji do "pseudonauki" w stanie jakim znajdują się uniwersytety to trochę kpina. I czy ten komentarz nie wpisuję się w schemat "nasi", "nie nasi" ?

zaloguj się by móc komentować

Matejek @mniszysko 6 maja 2018 14:56
6 maja 2018 18:57

Ojcze Mniszysko
przykre, że 'nie ma czasu' na zajmowanie się 'mniej' poważnymi sprawami - pełniąc taką funkcję jest się odpowiedzialnym za wszystko co z nią związane, dlatego ma się do pomocy zaufanych ludzi, chyba doskonale zdaje sobie z tego sprawę, jeżeli nie, to jest na niewłaściwym miejscu
przecież to już nie pierwsza 'sprawa' kardynała, o której huczą media i internety,
w takim wypadku - jak przeciętne owieczki mają reagować jak nie zgorszeniem? i na nic się zdadzą wszelkie tłumaczenia, uświadamianie tych wszystkich zawiłości i zależności, zwykła owieczka potrzebuje i chce słyszeć 'czysty' głos  s w o j e g o  pasterza a nie ...  zwłaszcza, gdy dookoła pełno wilców i bramy wyłamane, 
doznając co nóż takich dysonansów niejednej przyjdzie do głowy, że oto trwa zamiana owczarni w oborę
...
 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @parasolnikov
6 maja 2018 19:49

Bardzo rozsądna i wyważona notka. Dziękuję uprzejmie. Kwestie informacyjne są kluczowe.

zaloguj się by móc komentować


Grzeralts @parasolnikov
6 maja 2018 21:58

No masz rację.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @parasolnikov
6 maja 2018 22:39

 

Na szczęście na SN komentarze są skarbami znacznie częściej niż gdziekolwiek indziej :) Oczywiscie trudno określić, jak komentowałyby na dany temat osoby niekomentujące, ale należy przyjąć, że jeśli liczba czytelników portalu nie spada to mieszczą się w grupie akceptującej poziom, bez względu na to czy zgadzają sie z opinią czy wręcz przeciwnie ;)) 

Lubię komentarze na fachowych (infrastruktura) portalach, bo czasem można się pośmiać do łez - zarówno dzięki dowcipnym komentatorom, jak i złośliwym. Nie wyobrażam sobie jednak, że można podejmować decyzje pod wpływem komentarzy, no chyba, że brać twitterową taka dolegliwość dotknęła, no ale oznacza to jednocześnie, że tam już nie ma ani humoru, ani wiedzy, a jedynie stwitterowana pozostałość po mózgu.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @mniszysko 6 maja 2018 14:56
7 maja 2018 09:55

Możliwe, że nie wie, no ale w końcu się dowie. Choćby podczas uroczystego otwarcia tej wystawy. Ciekawe, czy coś zauważy.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @ainolatak 6 maja 2018 22:39
7 maja 2018 13:46

Nas to mniej dotyczy, bo my nie jemy chleba z działalności tego typu
Dam Ci dwa przykłady:
1. Coryllus, ktory ciągle dostaje jakieś "rady" w komentarzach: miękkie okładki, twarde, za drogo, za tanio, może wydać xyz(powieść scifi :D ). Pewnie, że nie podejmuje decyzji ale jednak to wierci dziure w głowie.



2. Po publikacji tego zdjęcia prz Agnieszkę (źrudło), sam byłem pierwszy (i bije się w pierś) pisać komentarze, że mogłaby coś mocniejszego namalować. I kilku chłopa przyklasnęło pomysłowi, Agnieszka zakończyła dyskusje jednym komentarzem: "a który z was to kupi". Jednak trzeba siły woli i pewności siebie, żeby się nie zatracić w światku internetowych doratców.

zaloguj się by móc komentować


parasolnikov @valser 7 maja 2018 14:21
7 maja 2018 15:16

Tak to jest jak gołodupca emocje poniosą ...

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @parasolnikov 7 maja 2018 13:46
7 maja 2018 18:00

teraz zjadłabym cały obraz..co do okruszka ;) 

1 - wiem, wiem, na szczęście Gabriel wkłada czasem hełm ;)

2 - chlapanie jęzorem i opuszkami palców zawsze łatwiej przychodzi... ale rawdziwi twórcy znają wartość swojej pracy, wiedzą co powiedzieć i w którym momencie popędzić towarzystwo najlepszych doradców ;) Brawo Agnieszka :)

3 - dlatego warto cenić komentarze i rady tych, którym łatwo mówienie i doradzanie nie wychodzi, ani często się tym nie zajmują, bo najzwyczajniej zajęci są swoją robotą ;)

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @parasolnikov 7 maja 2018 15:16
7 maja 2018 18:25

na dodatek doradcę gołodupca ;-)))

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @parasolnikov 7 maja 2018 13:46
7 maja 2018 18:33

uważam, że warsztatowo to całkiem niezłe malarstwo

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować